
Piętnaście lat, telefon w dłoni i wiadomość pisana prosto z serca do Lionela Messiego. Enzo Fernández był wtedy młodym piłkarzem akademii River Plate i tak mocno przeżył zapowiedź odejścia swojego idola z reprezentacji Argentyny, że postanowił poprosić go o pozostanie w drużynie. Brzmi jak początek filmu, prawda? Najbardziej niesamowite wydarzyło się jednak później. Po kilku latach Enzo znalazł się obok Messiego na prawdziwym boisku, podawał mu piłkę, walczył w tej samej koszulce i wspólnie z nim świętował mistrzostwo świata. Ta niezwykła historia sprawia, że naklejka z Enzo Fernándezem do kolorowania może stać się początkiem zabawy pełnej futbolu, wyobraźni i marzeń większych niż cały stadion.
Po wydrukowaniu obrazka warto najpierw przyjrzeć się Enzo i zastanowić, co właśnie dzieje się wokół niego. Czy czeka na rozpoczęcie spotkania? Czy zauważył wolnego kolegę biegnącego w stronę bramki? A może pozuje do wyjątkowej piłkarskiej naklejki przed meczem Mistrzostw Świata 2026? Dziecko może samo wybrać odpowiedź i dorysować brakujące elementy. W jednym rogu pojawi się piłka, w drugim fragment trybuny, a za plecami zawodnika ogromna flaga Argentyny. Kilka kresek wystarczy, aby spokojny portret zaczął przypominać kadr z emocjonującego meczu.
Niektóre dzieci od razu sięgną po jasnoniebieską kredkę, bo doskonale znają barwy argentyńskiej reprezentacji. Inne uznają, że podczas ich wymyślonego turnieju Enzo powinien zagrać w fioletowej koszulce ze złotymi gwiazdami. Można pomalować getry na zielono, buty na pomarańczowo, a numer zawodnika ozdobić małymi błyskawicami. Kolorowanka nie musi wyglądać dokładnie tak jak zdjęcie z meczu. W tej zabawie każdy ma prawo zostać projektantem stroju i stworzyć zestaw, którego nie ma w żadnym sklepie sportowym.
Nad herbem Argentyny znajdują się trzy gwiazdy przypominające o zdobytych tytułach mistrza świata. Jedna z nich jest szczególnie związana z Enzo, ponieważ pojawiła się po triumfie reprezentacji w 2022 roku. Gwiazdy można wypełnić złotą lub żółtą kredką, zostawiając w środku jaśniejszy fragment, żeby wyglądały jak rozświetlone. Dookoła mogą pojawić się drobne punkciki, promienie i konfetti. Kto ma ochotę na bardziej bajkową wersję, może przedłużyć gwiezdny wzór na całe tło i zamienić stadion w boisko unoszące się pomiędzy planetami.
Historia Enzo rozpoczęła się od futbolu jeszcze zanim sam potrafił kopnąć piłkę. Jego tata był wielkim kibicem River Plate i podziwiał Enzo Francescoliego, jednego z najważniejszych zawodników w dziejach klubu. Właśnie dlatego nadał synowi imię Enzo. Po latach chłopiec trafił do akademii River Plate i zaczął rozwijać własny styl. Samo imię nie gwarantowało jednak miejsca w drużynie. Potrzebne były treningi, cierpliwość, odwaga oraz mnóstwo prób podejmowanych wtedy, gdy coś nie wychodziło za pierwszym razem.
Podczas kolorowania także zdarzają się niespodzianki. Flamaster może wyjechać poza kontur, kredka zostawi ciemniejszą plamkę, a wybrany wcześniej kolor nagle przestanie pasować do reszty. Nie trzeba wtedy odkładać kartki ani zaczynać wszystkiego od nowa. Z plamki można zrobić kawałek confetti, cień albo niewielki symbol drużyny. Krzywa linia może zmienić się w powiewającą flagę. Dzieci często znajdują najlepsze pomysły właśnie wtedy, gdy rysunek zaczyna rozwijać się inaczej, niż planowały.
W akademii River Plate Enzo nauczył się patrzeć nie tylko na piłkę. Obserwował ustawienie kolegów, ruch obrońców i puste miejsca pojawiające się na murawie. Czasem wyglądało to tak, jakby widział kolejną akcję kilka sekund wcześniej niż pozostali. Zanim futbolówka dotarła do jego stopy, Enzo często wiedział już, gdzie ją zagra. Taką umiejętność można zamienić w zabawę rysunkową. Dziecko może dodać wokół niego linie pokazujące różne drogi podania i wybrać tę, która prowadzi do najlepiej ustawionego zawodnika.
Można też narysować specjalny radar piłkarski. Wokół Enzo powstaną okręgi, małe punkty i strzałki wskazujące kolegów z drużyny. Czerwone kropki będą obrońcami, niebieska gwiazdka pokaże wolne miejsce, a złota linia wskaże idealne podanie. Jeśli zabawa ma być jeszcze bardziej zwariowana, radar może wydawać wymyślone dźwięki i ostrzegać przed nadbiegającym rywalem. Własne zasady sprawiają, że zwykły obrazek do malowania zmienia się w małą grę taktyczną dla dzieci.
Zanim Enzo został znanym zawodnikiem, musiał opuścić River Plate na pewien czas i przenieść się do Defensa y Justicia. Młody piłkarz potrzebował więcej występów z dorosłymi rywalami, a w nowej drużynie mógł regularnie wychodzić na boisko. Początkowo taka zmiana mogła przypominać oddalenie od wielkiego marzenia. Szybko okazało się jednak, że był to ważny krok. Enzo nabrał pewności siebie, nauczył się podejmować decyzje pod presją i pomógł zespołowi zdobyć cenne trofeum w Ameryce Południowej.
Kiedy wrócił do River Plate, był już innym zawodnikiem. Lepiej rozumiał tempo meczu, odważniej prosił o piłkę i nie bał się odpowiedzialności. Jego przykład pokazuje, że czasami droga do celu prowadzi przez miejsce, którego wcześniej wcale nie planowaliśmy odwiedzić. Dla dziecka może to być bardzo bliskie doświadczenie. Czasem trzeba spróbować jeszcze raz narysować trudny element, nauczyć się nowego ruchu na treningu albo poszukać innego sposobu na wykonanie zadania. Każda próba przynosi coś nowego, nawet jeżeli nie od razu wygląda jak wielkie zwycięstwo.
Po powrocie Enzo zaczął rozwijać karierę w niesamowitym tempie. Grał w River Plate, przeniósł się do Benfiki, a potem otrzymał powołanie do reprezentacji Argentyny. Nagle znalazł się na treningu obok Messiego, do którego kilka lat wcześniej pisał jako młody fan. Można tylko zgadywać, co poczuł, gdy po raz pierwszy dostał od niego podanie albo usłyszał własne imię na boisku. Być może przypomniał sobie dawną wiadomość. Być może był tak skupiony na grze, że dopiero wieczorem zrozumiał, jak niezwykła była ta chwila.
Mistrzostwa Świata 2022 nie rozpoczęły się dla Argentyny spokojnie. Drużyna przegrała pierwszy mecz i musiała szybko się pozbierać. W kolejnym spotkaniu z Meksykiem napięcie czuło się przy każdym zagraniu. Enzo początkowo nie był podstawowym zawodnikiem, lecz pojawił się na murawie i pomógł uporządkować grę w środku pola. Później otrzymał piłkę w pobliżu pola karnego, przygotował ją sobie i posłał w kierunku górnego rogu bramki. Futbolówka wpadła do siatki, a stadion wybuchł radością.
Ten moment aż prosi się o dorysowanie na tle naklejki. Za Enzo może pojawić się bramka, lecąca piłka i bramkarz wyciągnięty jak sprężyna. Na trybunach dzieci mogą narysować kibiców z chorągiewkami, szalikami i ogromnymi czapkami. Nie trzeba tworzyć setek dokładnych twarzy. Wystarczą małe kółka, kolorowe punkty i uniesione ręce, aby tłum wyglądał na głośny i pełen emocji. Można też dopisać wynik meczu na tablicy i wybrać minutę, w której pada wymarzony gol.
Kto woli spokojniejsze sceny, może pokazać chwilę tuż przed rozpoczęciem spotkania. Enzo stoi na murawie, słucha hymnu i patrzy na trybuny. Nad stadionem świecą reflektory, a po bokach powiewają flagi wielu państw. Taki obrazek pozwala malować wolniej i dokładniej, skupiając się na małych szczegółach. Jedna wersja może przedstawiać wybuch radości po golu, a druga napięcie przed pierwszym gwizdkiem. Wystarczy wydrukować kolorowankę kilka razy, aby stworzyć całą serię piłkarskich scen.
Po meczu z Meksykiem Enzo dostawał coraz więcej minut. Pomagał obrońcom, odzyskiwał piłkę i rozpoczynał ataki. Nie musiał zdobywać bramki w każdym spotkaniu, żeby kibice zauważyli jego znaczenie. Jego podania otwierały miejsce dla innych zawodników. Krótkim zagraniem potrafił uspokoić akcję, a chwilę później posłać długą piłkę przez dużą część boiska. Wyglądał czasem jak ktoś, kto układa poruszające się elementy wielkiej układanki.
Ta cecha daje mnóstwo pomysłów do rysowania. Można dodać przed Enzo dwóch obrońców i poprowadzić linię podania pomiędzy nimi. Można umieścić napastnika blisko bramki albo narysować piłkę przelatującą nad całym boiskiem. W wersji fantastycznej futbolówka może zniknąć w tunelu pod murawą i wyskoczyć po drugiej stronie. Rywale rozglądają się zaskoczeni, a kolega Enzo już biegnie sam na sam z bramkarzem.
Argentyna dotarła do finału i zdobyła mistrzostwo świata. Enzo został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem turnieju. Nie otrzymał tej nagrody dlatego, że był najszybszym piłkarzem albo strzelał najwięcej goli. Zachwycił widzów spokojem, odwagą, dokładnymi podaniami i tym, jak dobrze rozumiał grę. Młody zawodnik, który zaczynał turniej jako rezerwowy, zakończył go z medalem, wielkim trofeum i miejscem w historii argentyńskiej piłki.
Do kolorowania drobnych części koszulki świetnie nadają się kredki ołówkowe. Pozwalają spokojnie wypełnić herb, twarz i małe wzory. Kredki świecowe szybko pokrywają większe powierzchnie i zostawiają ciekawą fakturę. Flamastry dają mocne, wyraziste kolory, ale dobrze położyć pod kartką dodatkowy arkusz papieru. Dzieci, które lubią malować farbami, mogą użyć cienkiego pędzelka i niewielkiej ilości wody. Stół warto wcześniej zabezpieczyć, aby także on nie otrzymał przypadkowo barw reprezentacji Argentyny.
Każde dziecko może rozpocząć zabawę inaczej. Jedno najpierw pokoloruje twarz Enzo, drugie od razu zajmie się koszulką, a trzecie zacznie od narysowania ogromnego stadionu. Niektórzy długo wybierają odpowiedni odcień niebieskiego. Inni wyciągają z pudełka niemal wszystkie kolory naraz. Nie istnieje jedna właściwa kolejność. Najważniejsze, aby rysowanie, malowanie i kolorowanie dawało frajdę, a nie przypominało zadania wykonywanego pod presją.
Kilka wydrukowanych kopii może zamienić się w domową kolekcję. Pierwsza naklejka pokazuje Enzo w tradycyjnej koszulce Argentyny. Druga przedstawia specjalny strój na Mistrzostwa Świata 2026 zaprojektowany przez dziecko. Trzecia ma złotą ramkę i mnóstwo gwiazd. Na czwartej mecz odbywa się pod wodą, a na trybunach siedzą ryby w szalikach. Ośmiornica może trzymać osiem flag jednocześnie, co czyni ją chyba najlepiej przygotowanym kibicem na całym stadionie.
Rodzeństwo i przyjaciele mogą kolorować wspólnie, a później położyć wszystkie prace obok siebie. Zamiast wybierać najładniejszą, lepiej poszukać najzabawniejszego szczegółu. Kto narysował dinozaura jako bramkarza? Na której kartce pies został trenerem? Gdzie piłka wygląda jak kometa? Rozmowa o takich pomysłach przedłuża zabawę i pokazuje, jak wiele różnych historii może powstać z jednego obrazka.
Gotową naklejkę można z pomocą dorosłego wyciąć i wkleić do własnoręcznie przygotowanego albumu. Obok znajdzie się imię i nazwisko Enzo Fernándeza, nazwa reprezentacji oraz ciekawostka o jego karierze. Dzieci mogą też wymyślić własne oceny umiejętności. Podania otrzymują 99 punktów, strzał 94, a sekretny radar boiskowy aż 250. Album nie musi korzystać z prawdziwych statystyk. To młody kolekcjoner ustala zasady.
Kolejne strony mogą zawierać rysunki innych zawodników, wymyślone drużyny i opisy niezwykłych spotkań. Enzo może mieć zdolność pod nazwą „podanie do przyszłości”, dzięki której piłka zawsze trafia tam, gdzie za chwilę znajdzie się kolega. Inna moc pozwala mu dostrzec wolne miejsce nawet za tłumem obrońców. Takie pomysły łączą piłkę nożną z opowiadaniem historii i sprawiają, że dziecko tworzy coś znacznie większego niż pojedynczą kolorowankę.
Naklejka sprawdzi się także podczas piłkarskich urodzin. Wystarczy przygotować kilka wydruków, pudełka kredek i wolny fragment stołu. Pomiędzy zabawami ruchowymi dzieci mogą usiąść, odpocząć i stworzyć własną wersję Enzo. Gotowe obrazki zabierają do domu albo wymieniają między sobą. Złota koszulka może zostać zamieniona na wersję kosmiczną, a realistyczny stadion na boisko pełne sympatycznych potworów.
W szkole kolorowanka może towarzyszyć rozmowie o Argentynie, futbolu i wielkich turniejach. Uczniowie mogą odnaleźć kraj na mapie, przyjrzeć się jego fladze i dowiedzieć się, gdzie Enzo rozpoczynał przygodę z piłką. Później każdy otrzymuje tę samą ilustrację, lecz powstają zupełnie inne prace. Po zawieszeniu ich na ścianie klasa zmienia się w wielki album, w którym nie ma dwóch identycznych naklejek.
Dzieci lubiące komiksy mogą dorysować dalszy ciąg na osobnej kartce. W pierwszym okienku Enzo przyjmuje piłkę. W drugim zauważa kolegę biegnącego w stronę bramki. W trzecim wykonuje podanie, a w czwartym cała drużyna świętuje gola. Dymki zawierają okrzyki zawodników, a wielkie litery pokazują hałas trybun. Młodsze dzieci mogą opowiadać akcję na głos, podczas gdy dorosły zapisuje ich słowa.
Przeciwnikiem nie musi być prawdziwa reprezentacja. Argentyna może zagrać z robotami, piratami albo jedenastoma szybkimi królikami. Bramkarzem zostaje żyrafa, która sięga szyją do każdej wysokiej piłki. Sędzia pingwin bardzo poważnie pilnuje przepisów, choć co chwilę ślizga się po murawie. Prawdziwa historia Enzo stanowi początek, lecz dalszą część spotkania prowadzi dziecięca wyobraźnia.
Wiadomość napisana kiedyś do Messiego pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych fragmentów tej opowieści. Enzo był młodym fanem, który oglądał swojego bohatera z daleka. Później stał obok niego z pucharem mistrzów świata. Dziecko kolorujące jego naklejkę także może mieć osobę, którą podziwia, oraz marzenie wydające się bardzo odległe. Nikt nie wie, dokąd może zaprowadzić zainteresowanie piłką, rysowaniem, muzyką, zwierzętami albo budowaniem niezwykłych rzeczy.
Na kartce Enzo stoi już gotowy do następnej akcji. Trwa mecz Mistrzostw Świata 2026, wynik jest remisowy, a trybuny robią się coraz głośniejsze. Kolega rusza w stronę bramki, obrońca próbuje zamknąć drogę, a Enzo unosi głowę i dostrzega przejście niewidoczne dla innych. Pozostaje wybrać kolory, dorysować piłkę i zdecydować, gdzie poleci następne podanie. Pierwszy ruch kredki rozpoczyna mecz, którego nie pokaże żadna telewizja, ponieważ może go stworzyć tylko mały artysta.

W wieku zaledwie 5 lat Gustavo zamienił prostą prośbę o wydrukowanie kolorowanek w pomysł, który dziś inspiruje dzieci w ponad 150 krajach.
Tak powstał Imprimivel.com, projekt stworzony razem z jego ojcem, Jeanem Bernardo, aby szerzyć kolory, wyobraźnię i radość w 10 różnych językach, docierając do potencjalnej grupy ponad 800 milionów dzieci na całym świecie.
Obecnie Gustavo odpowiada za dobór treści, z entuzjazmem wybierając motywy i postacie, które wywołają uśmiech na twarzach innych dzieci, zawsze pod redakcyjnym nadzorem swojego ojca, który zamienia pomysły syna w rzeczywistość.
