Toy Story

Jessie

1 2 wyświetleń 10 godzin temu

Kolorowanka z Jessie z Toy Story 5, przedstawiająca bohaterkę w kowbojskim kapeluszu, z czerwonym warkoczem i strojem w stylu westernowym

Na podłodze w pokoju Bonnie pojawił się nowy ślad. Najpierw widać odcisk kowbojskiego buta, kawałek dalej małą podkowę, a tuż obok błyszczy gwiazda szeryfa. Kto zostawił te wskazówki? Jessie oczywiście już zna odpowiedź, ale nie zdradzi jej, dopóki obrazek nie nabierze kolorów. Ta kolorowanka z Jessie z Toy Story 5 jest gotowa do wydrukowania i może rozpocząć nie tylko spokojne rysowanie, lecz także własną zabawę w poszukiwanie Mustanga, ukrytą misję zabawek albo przygotowania do wielkiego rodeo.

Jessie ma strój, przy którym trudno się nudzić. Na jednym obrazku spotykają się duże powierzchnie do swobodnego kolorowania, drobne zdobienia wymagające odrobiny skupienia i wzory, które można całkowicie zmienić. Dziecko nie musi od razu decydować, czy chce odwzorować wygląd bohaterki z filmu. Dobrym początkiem jest obejrzenie wszystkich szczegółów i wybranie jednego, który wygląda najciekawiej. Dla jednej osoby będzie to ogromny kapelusz, dla innej czerwony warkocz, a ktoś jeszcze od razu sięgnie po czarną kredkę, żeby pomalować łaty na kowbojskich ochraniaczach.

Kapelusz Jessie zwykle przyciąga wzrok jako pierwszy. Jego szerokie rondo daje sporo miejsca na czerwony kolor, dlatego dobrze nadaje się do malowania kredkami świecowymi. Dzieci, które wolą kredki ołówkowe, mogą połączyć kilka odcieni czerwieni. Jaśniejszy sprawdzi się pośrodku, ciemniejszy przy krawędzi, a odrobina pomarańczowego doda ciepłego blasku. W ten sposób płaski kontur zaczyna przypominać prawdziwy, lekko wygięty kapelusz.

Wzdłuż ronda biegnie jasne przeszycie. Można potraktować je jak krętą ścieżkę i prowadzić kredkę od jednego małego odcinka do następnego. Młodsze dzieci mogą zakrywać każdy ścieg tym samym kolorem. Starsze spróbują ułożyć powtarzalny rytm, na przykład biały, żółty, biały, żółty. Jeśli część kresek wyjdzie grubsza lub znajdzie się nieco poza linią, nic się nie dzieje. Kowbojski kapelusz może wyglądać jak ręcznie uszyty, więc niewielkie różnice tylko dodadzą mu charakteru.

Na drugiej wydrukowanej kartce kapelusz może przejść całkowitą przemianę. Granatowe tło i srebrne gwiazdki przygotują Jessie do nocnej wyprawy. Zielone rondo z żółtymi kropkami będzie pasowało do zabawy na łące zbudowanej z klocków. Można też narysować na nim inicjał dziecka albo symbol wymyślonego zespołu zabawek. Jessie nadal będzie łatwa do rozpoznania, nawet jeśli klasyczną czerwień zastąpią zupełnie nowe barwy.

Z kapelusza wzrok szybko przenosi się na jej długi warkocz. Włosy Jessie wyglądają jak czerwone włóczkowe nitki splecione razem, dlatego najlepiej kolorować je zgodnie z kierunkiem linii. Długie pociągnięcia kredką podkreślą skręcenie pasm. Czerwony można wymieszać z rudym, ceglastym, pomarańczowym oraz odrobiną brązu. Każdy odcień powinien pojawić się tylko w kilku miejscach, aby włosy nie zamieniły się w jednolitą plamę.

Warkocz zachęca także do wykorzystania prawdziwej włóczki. Osoba dorosła może przygotować kilka cienkich czerwonych kawałków, a dziecko przyklei je na wydrukowanym zarysie. Żółta kokardka na końcu powstanie z kolorowego papieru, bibuły lub niewielkiej wstążeczki. Taki obrazek najlepiej wydrukować na grubszym papierze, który nie zwinie się pod wpływem kleju. Po wyschnięciu włosy można delikatnie dotknąć i sprawdzić, jak bardzo różnią się od gładkiej powierzchni pokolorowanej kredką.

Twarz bohaterki warto malować spokojnymi, lekkimi ruchami. Jasny brzoskwiniowy lub cielisty kolor nie musi mocno pokrywać papieru. Różowa kredka delikatnie użyta na policzkach nada Jessie pogodny wygląd. W oczach można zostawić maleńki biały punkcik, który będzie przypominał odbicie światła. Jeśli dziecko ma własny pomysł na piegi, kolor oczu albo wyraz twarzy, może dorysować te szczegóły bez obawy, że obrazek przestanie przypominać znaną cowgirl.

Biała koszula Jessie daje chwilę odpoczynku od mocnych barw, lecz nie musi pozostać całkowicie pusta. Bardzo jasny błękit lub szarość naniesione przy szwach pokażą, gdzie materiał się zagina. Żółte części na ramionach i mankietach mogą być słoneczne, złote albo lekko pomarańczowe. Takie niewielkie różnice między odcieniami sprawiają, że strój wygląda ciekawiej, nawet gdy dziecko używa tylko kilku kredek.

Czerwone zawijasy zdobiące koszulę przypominają małe pnącza. Można je starannie odrysować dobrze naostrzoną kredką albo pogrubić, jeśli cienkie linie są jeszcze zbyt trudne. Kto lubi rysować własne ornamenty, może dopisać kolejne spirale, listki i kwiatuszki. Wzór nie musi być identyczny po obu stronach. Jedno ramię Jessie może przedstawiać słoneczne ranczo, a drugie nocne niebo pełne drobnych gwiazd.

Dwa duże guziki wyglądają jak małe puste medaliony. W jednym zmieści się głowa Mustanga, w drugim litera J. Można również pomalować je na złoto, srebrno lub perłowo, zostawiając na środku jasną plamkę. Dzieci lubiące bardzo drobne rysunki mogą ukryć tam dwie różne miny albo dwa znaki, które później ktoś z rodziny będzie musiał odnaleźć.

Niżej znajduje się ciemny pas oraz złota klamra przypominająca głowę byka. Ta niewielka część stroju może stać się najjaśniejszym punktem całej kolorowanki. Żółty, ochra i jasny brąz dobrze naśladują złoty metal. Pasek można pokolorować kilkoma odcieniami brązu, a przy krawędziach dodać ciemniejsze kreski. Obok klamry da się dorysować maleńką kieszonkę na mapę, zagubiony klucz lub wiadomość dla Chudego i Buzza.

Niebieskie spodnie zapewniają dużą, spokojną przestrzeń do malowania. Aby przypominały dżins, najpierw można nałożyć jasny błękit, a później dodać ciemniejsze kreski przy zgięciach. Kredki świecowe stworzą wyraźną, miękką powierzchnię, natomiast ołówkowe pozwolą stopniowo budować cień. Kto chce zachować prostotę, może wypełnić całość jednym kolorem i od razu przejść do najbardziej swobodnego elementu stroju.

Kowbojskie ochraniacze Jessie mają czarno-biały wzór przypominający krowie łaty. Nie trzeba tu pilnować symetrii ani powtarzać tych samych kształtów. Jedna plama może być duża i okrągła, druga długa, a trzecia poszarpana jak mała chmurka. Dzięki temu nawet dzieci, które dopiero uczą się prowadzić kredkę przy konturze, mogą kolorować bez napięcia.

Klasyczny wzór jest tylko jedną z możliwości. Wymyślona Jessie może dostać różowo-fioletowe łaty, tęczowe plamy albo ochraniacze pełne kolorowych figur. Część kształtów warto zamienić w zagadkę. W jednej łacie ukrywa się serce, w kolejnej liczba pięć, a w następnej mała gwiazda szeryfa. Kiedy praca będzie gotowa, druga osoba spróbuje znaleźć wszystkie znaki.

Brązowe buty można ozdobić jak obuwie przygotowane specjalnie na paradę zabawek. Na cholewkach zmieszczą się żółte gwiazdy, czerwone płomyki, niebieskie sznurki albo litery. Podeszwę warto pomalować ciemniej niż resztę, aby buty wyraźnie odcinały się od tła. Kilka krótkich kresek na czubku może wyglądać jak ślady po wyprawie przez dywanową pustynię.

W Toy Story 5 Jessie pełni ważną funkcję w pokoju Bonnie. Zostaje nową szeryfką i prowadzi zabawki podczas misji, która ma pomóc ich właścicielce nawiązać przyjaźnie. Sytuacja zmienia się, gdy uwagę Bonnie przyciąga Lilypad, inteligentny tablet w kształcie żaby. Tradycyjne zabawki muszą odnaleźć się w świecie, w którym ekran zaczyna zajmować coraz więcej miejsca, a Jessie rusza do działania wraz ze swoim wiernym koniem Mustangiem.

Ten filmowy punkt wyjścia można wykorzystać bez odtwarzania konkretnej sceny. Po jednej stronie kolorowanki dziecko rysuje zwyczajne zabawki, na przykład klocki, piłkę, lalkę i mały samochodzik. Po drugiej pojawia się ekran Lilypad z żabimi oczami. Jessie stoi między nimi, próbując wymyślić zabawę, w której każdy znajdzie swoje miejsce. Być może tablet pokaże mapę, a zabawki zbudują trasę z przedmiotów leżących w pokoju.

Mustang może czekać tuż poza krawędzią obrazka. Wystarczą dwie sterczące uszy widoczne zza pudełka lub kilka śladów kopyt ciągnących się przez podłogę. Starsze dzieci mogą narysować całego konia obok Jessie. Owal stanie się tułowiem, mniejszy kształt głową, a cztery długie linie nogami. Nie trzeba martwić się idealnymi proporcjami, ponieważ jest to zabawkowy koń, który może być trochę zaokrąglony, bardzo niski albo wyjątkowo długonogi.

Ślady Mustanga mogą utworzyć labirynt. Jedna droga prowadzi za stos książek, druga pod łóżko, a trzecia kończy się przy przewróconym pudełku. Dziecko wybiera właściwą trasę i zaznacza ją ulubionym kolorem. Później dodaje przeszkody, strzałki oraz przedmioty potrzebne Jessie podczas poszukiwań. Każdy kolejny wydruk pozwoli zbudować zupełnie inny układ.

Pokój Bonnie łatwo zmienić w ogromny krajobraz widziany oczami małych zabawek. Poduszka staje się górą, linijka mostem, a pognieciony koc wzburzonym morzem. Stos klocków może przypominać mury miasteczka, którego pilnuje Jessie. Zwykłe przedmioty nabierają nowych znaczeń, gdy są większe od bohaterów i wymagają wspinania, omijania albo wspólnego budowania przejścia.

Jessie po raz pierwszy pojawiła się w Toy Story 2. Należała do grupy postaci z dawnego programu telewizyjnego z udziałem Chudego i Mustanga. Wcześniej była zabawką dziewczynki o imieniu Emily. Kiedy jej właścicielka dorosła, Jessie została odłożona i przez długi czas przebywała zamknięta w pudełku. Właśnie dlatego ciasne, zamknięte miejsca budzą w niej nieprzyjemne wspomnienia.

Można opowiedzieć o tym dziecku prostymi słowami. Jessie jest odważna, energiczna i chętnie pomaga przyjaciołom, ale także ma rzeczy, których się boi. Odwaga nie oznacza braku strachu. Czasem polega na tym, że ktoś prosi o pomoc, ufa przyjacielowi albo próbuje znaleźć bezpieczne wyjście. Na obrazku można dorysować obok niej coś uspokajającego, na przykład otwarte pudełko, ciepłą lampkę, Mustanga lub przyjazną postać.

Jessie słynie również z wielkiej energii i radosnego jodłowania. Obok jej głowy można narysować dymek i wpisać krótkie zawołanie. Może wzywa zabawki na naradę, woła Mustanga albo ogłasza początek misji. Dzieci, które jeszcze nie piszą, mogą umieścić w dymku obrazek. Mapa oznacza wyprawę, serce przyjaźń, a wykrzyknik niespodziewane odkrycie.

Kolorowanka dobrze sprawdzi się także jako zadanie dla kilku osób. Każde dziecko otrzymuje tę samą Jessie, ale inną wskazówkę dotyczącą tła. Pierwsza wersja rozgrywa się w pokoju Bonnie, druga na ranczu zbudowanym z kartonów, a trzecia na planecie odwiedzanej razem z Buzzem Astralem. Gotowe prace można ułożyć obok siebie i połączyć we wspólną opowieść.

Inna zabawa wymaga dwóch wydruków. Pierwszy obrazek zostaje pokolorowany zgodnie z wyglądem Jessie znanym z filmów. Drugi musi powstać przy użyciu tylko czterech wybranych kredek. Ograniczenie barw zachęca do podejmowania ciekawych decyzji. Zielony może pojawić się na kapeluszu, ale także jako cień na spodniach, wzór na butach lub tło dla złotej gwiazdy.

Do pracy nie trzeba przygotowywać wszystkich materiałów naraz. Kredki ołówkowe są wygodne przy drobnych zdobieniach koszuli i klamrze pasa. Świecowe szybko wypełnią kapelusz, spodnie oraz buty. Flamastry dają mocne kolory, lecz warto podłożyć pod kartkę dodatkowy arkusz. Farby nadają się do większych powierzchni, najlepiej po wydrukowaniu kolorowanki na grubszym papierze.

Ciekawy efekt można osiągnąć dzięki białej kredce świecowej i rozwodnionej farbie. Najpierw na kapeluszu rysuje się niewidoczne gwiazdki, kropki lub litery, a potem pokrywa całą powierzchnię czerwoną farbą. Wosk nie przyjmie wody, więc ukryte wzory nagle się pojawią. Taka mała niespodzianka zwykle zachęca dzieci do sprawdzenia tej techniki także na tle obrazka.

Po zakończeniu kolorowania Jessie może zostać wycięta przez osobę dorosłą. Wokół konturu warto pozostawić cienką białą obwódkę, a następnie przykleić postać do kartonu. Złożony pasek papieru umieszczony z tyłu pozwoli jej samodzielnie stać. Pudełko po butach zmieni się wtedy w pokój Bonnie, kawałek materiału w dywan, a klocki w meble i przeszkody.

Z kilku takich prac można przygotować własną książeczkę Toy Story. Na pierwszej stronie Jessie otrzymuje znak szeryfa. Na drugiej odkrywa ślady Mustanga, na trzeciej rusza na poszukiwania, a na czwartej spotyka pozostałe zabawki. Nie potrzeba długiego tekstu. Wystarczą rysunki, strzałki, krótkie podpisy oraz dymki z wypowiedziami bohaterów.

Ta kolorowanka z Jessie z Toy Story 5 może więc pozostać prostą kartką wypełnioną kredkami albo rozrosnąć się w przestrzenną pracę z włóczką, papierem i własnym tłem. Dziecko samo wybiera, ile czasu chce poświęcić na szczegóły oraz czy strój ma zachować znane barwy.

Ślady na podłodze nadal czekają na rozwiązanie. Być może prowadzą do Mustanga ukrytego za pudełkiem, zagubionej odznaki albo wiadomości pozostawionej przez Bonnie. Jessie ma już kapelusz, buty i gotowy plan. To, jaki kolor otrzyma jej nowa misja, okaże się dopiero po wydrukowaniu obrazka i otwarciu pudełka z kredkami.